Zima 2011

Zima  2011


Nic nie obiecywaliśmy - a zimowisko rusza. 8-13.02.2011

 

Yeti skrada się za nami krok w krok. Wyjeżdżamy do zaprzyjaźnionego z nami pensjonatu „U Teklorza" - do pani Weroniki , pana Andrzeja i ich córeczek. Narty - jak zwykle - pożyczy pan Staszek. W tym roku nie będziemy się katować nauką języka angielskiego, choć byli tacy, którzy dopytywali się o taką opcję (oczywiście, że byli to rodzice, nie dzieci!). Wybierzemy się za to na basen do Bukowiny, odwiedzimy góralską chałupę. Co by to był za obóz „zwornikowy" - bez gry terenowej i kuligu z pochodniami. A jeśli ktoś myśli, że gra terenowa to pikuś... oby nie był zaskoczony;)

 

Cuda, cuda ogłaszają!

 

W tym roku jadą z nami maluszki - przedszkolaczki. W uznaniu zasług - zabierają ze sobą Rodziców. I nikt tak naprawdę nie wie, co się może przydarzyć. Dzieci będą się uczyć jazdy na nartach, wspólnie bawić, próbować samodzielności a Rodzice otrzymają od nas 5 godzin dziennie - do własnej dyspozycji (3 godz. przed południem i 2 po południu). Oczywiście będziemy również na wspólnym kuligu, no i wspólnie poszukamy śladów śnieżnego potwora.

 

Zwornikowym zwyczajem będzie można w Galerii śledzić nasze poczynania na stoku, w wodzie, w świetle kuligowych pochodni, w czasie obławy na Yeti, o innych sytuacjach nie wspominając.

 

Kto jedzie z nami - niech ćwiczy kondycję fizyczną i bystrość umysłu, kto się nie załapał - niech ćwiczy wzrok i ogląda fotorelacje!

Jeszcze tylko Święta, styczeń i... już

 

« powrót